Drogie polskie morze

Wyjazd nad Polskie morze może być bardzo kosztowny, a raczej nie ma w tym już żadnego: może. Nasze morze po prostu jest drogie. Zimna woda, bardzo zaludnione plaże, zwłaszcza te przy większych miastach a także małych miasteczkach, na strzeżonych plażach.

Tam właśnie są największe skupiska turystów. Leżą w słońcu, pod parasolami, grzebią się w piachu a od czasu do czasu ktoś gra w piłkę plażową.

Na plażach komercja: muzyka, reklamy, hotdogi, lody, karuzele, dmuchane domki do skakania, zjeżdżalnie wodne itp. w takich miejscach nie ma spokoju. Ludzie łażą ci po głowach, nad głowami , robią podkopy pod twoimi stopami, sypią na twoje posmarowane kremem ciało. Wystarczy jednak odejść kawałek dalej, poza plażę strzeżoną, i już jest większa cisza, spokój – coś dla osób, które nie lubią przebywać w tłumie. Można spacerować brzegiem morza, co jest naprawdę miłe.

Jednak polskie morze ma pewne wady: jest zimne i drogie. Trzeba zdobyć się naprawdę na bohaterstwo, aby się z nim zanurzyć po pas. A ceny wynajmu domków czy pokoi, oraz jedzenie nad morzem, są niebotyczne. Wynajem byle przyczepy, bez niczego, same łóżka i mycie się pod prysznicem z deszczówki, gdzie ciepła woda jest wtedy, kiedy świeci słońce, kosztuje 50 zł za nocleg.

Wynajęcie domku, w którym teoretycznie wszystko jest, ale i tak nie jest to najwyższy standard – kosztuje 200 zł od osoby za jeden nocleg. Tam właściciel nie chciał wynająć domku na jedna lub dwie noce – trzeba wynająć go minimum na 7 dni. Kolejny rodzaj domków był już sensowniejszy, ale tez ceny nie najlepsze, i przy dłuższym pobycie można by zbankrutować.

Domki w mieście i pokoje – są właściwie w cenach hoteli. Na dłuższą metę, przy kilku osobowej rodzinie, właściwie odpadają. Pozostają jeszcze pola namiotowe, te jednak są w pożal się boże stanie, a ceny też nie są zupełnie adekwatne do oferowanego standardu.

Kolejna sprawa: jedzenie. Być może jeśli jesteś dan morzem dwa, lub trzy dni, nie odczujesz tego w sposób drastyczny. Jeśli jednak już powyżej 3 dni, i chcesz kupić obiady dla całej rodziny, po jednym lodzie dziennie i jeszcze czymś tam – to już także przybiera rozmiary katastrofy finansowej. Dlatego też, wielu Polaków woli wybrać się kawałeczek dalej, np. na Chorwację, i tam nad ciepłym morzem wydać tyle samo pieniędzy lub mniej, za lepszy standard.
mks

hastagi na stronie:

#domy zakonne nad morzem #siostry zakonne nad morzem #www gantri pl #ceny jedzenia nad morzem 2011 #ceny żywności nad morzem 2011 #ceny nad polskim morzem 2011 #wakacje u sióstr zakonnych #noclegi u sióstr zakonnych nad morzem #ceny nad morzem 2011 #dom gości sióstr zakonnych nad morzem

Authors

Related posts

One Comment;

  1. Anna said:

    Autor tego tekstu zdrowo przesadził. Same stereotypy. A cennik wziął chyba z luksusowych willi a nie z pokoi gościnnych.

    To prawda, że przy dłuższym pobycie ceny nad morzem, mogą wydawać się wysokie. Ale fajny nocleg można znaleźć w sezonie już za 40 zł od osoby, a domek letniskowy 6-osobowy z aneksem kuchennym wynająć za 300 zł i to całkiem blisko plaży!

    Pamiętajmy również, że ceny noclegu i usług w czerwcu i we wrześniu są znacznie niższe (nawet 25 zł od osoby), a pogoda jest czasami lepsza niż w sezonie.

    Ceny pokoi z łazienkami nad Bałtykiem wcale nie są takie wysokie, zwłaszcza w porównaniu z cenami wynajęcia łóżka w hostelu w Krakowie, czy Wrocławiu (gdzie łóżko w wieloosobowej sali bez łazienki potrafi kosztować 60 zł za dobę.

    Ps. a ile kosztują lody i obiady w kurortach nadmorskich we Francji i Chorwacji? Wie ktoś??? Może na lody wydaje się tylko w Polsce, a za granicą wszystko jest bezpłatne i tanie?

Comments are closed.

Top